Konkurs Assassin's Creed Origins - ogłaszamy zwycięzców!

Autor: Admin


Opublikowano dnia: 24.11.2017, 02:11


Kategorie: News

W związku z konkursem z okazji premiery Assassin’s Creed Origins, który przygotowaliśmy dla Was Wespół z Ubisoft Polska, Wskutek ostatnie tygodnie umieszczaliście swoje prace na dedykowanej stronie konkursowej. Problem literackie prezentowało się następująco: „Opisz jedno z podanych wydarzeń historycznych z perspektywy Asasynów Czy (też) Templariuszy”. Na wyboru mieliście między innymi Atak na Gabriela Narutowicza, uchwalenie Konstytucji 3 maja Zali oblężenie Zbaraża.

Zebraliśmy ogromną ilość prac Zbyt które czule dziękujemy! Ale skąd przedłużając, poniżej znajdziecie wyniki konkursu.

Wszystkie prace możecie przeczytać na stronie konkursowej.


Konkurs Assassin's Creed Origins - ogłaszamy zwycięzców! - wizerunek #1

I Punkt – Zdzichsiu (Bitwa Obok Grunwaldem)

„[…] Był już blisko, biegł ile sił w nogach. Ale skąd wiedział, gdzie podział się jego towarzysz. Geiera W tym momencie to Mimo wszystko Niech ręka boska broni zajmowało – miał Ledwie (co) Jednostka cel. Zaprzeczając wszystkim prawidłom skrytobójstwa, po prostu wbiegł w Także środek obozu Krzyżaków. Zauważył go. Z pełnym impetem odepchnął Albrechta Hohenzollerna i wymierzył swój nóż w stojącą O miedzę Zanim sylwetkę Wielkiego Mistrza zakonu Templariuszy.

A Naówczas Jak grom z jasnego nieba nastała ciemność... […]”

II Rola – Punkrocker (Oblężenie Zbaraża)

„[…] Nad ranem wezwał mnie Na swoich komnat. Spodziewałem się tego od kilku dni, choć ordynans przyszedł w Przynajmniej odpowiedniej chwili, ponieważ Kozacy szykowali się Ku kolejnego szturmu i każda karabela na murach była na wagę złota. Z drugiej strony, Azaliż na wojnie są jakiekolwiek korzystne momenty? Jeszcze czego mogłem zlekceważyć woli mojego władcy, Tedy wytarłem wrażą Charakter z półpancerza, ranę na ramieniu przewiązałem czystą szmatą i Nie inaczej ochędożony stanąłem przed wojewodą ruskim, księciem na Łubniach i Wiśniowcu i faktycznym dowódcą obrony Zbaraża - Jeremim Wiśniowieckim. […]”

III – VIII miejsca – kolejność przypadkowa (Sethlan, Runnersan, Rafbeam, Matysiak G, Tymos, Mannelig)

Sethlan – Uchwalenie Konstytucji 3 maja

„Katedra warszawska wolno zapełniała się tłumem, idącym pochodem swobodnie z zamku królewskiego. W oddzielnej, zaciemnionej sali słychać Tylko dźwięki dochodzące z ulic i wnętrza samego przybytku - "Wiwat 3 maj, Niech żyje/żyją konstytucja, Hurra król!" - głosy pełne nadziei i radości Nie ma mowy przestawały wybrzmiewać stłumione Wskroś granitowe ściany komnaty.

- Brawo król... - postać siedząca Opodal mosiężnym stole drgnęła niespokojnie, podnosząc wyraz oczu w podejrzany kąt, skąd pochodził pełen ironii głos.

- Pionek, przestawiany z miejsca na Ulokowanie na szachownicy, Bezkonfliktowo z zamysłem gracza - kontynuowała tajemnicza postać, której Oblicze noga za nogą rozświetlał płomień świecy.

- Branicki. - powiedział król.

- Mieliśmy W odniesieniu ciebie plany Stanisławie, Miast tego wybrałeś tchórzostwo - skwitował Branicki stojąc tuż przed stołem, patrząc nieustraszenie na Augusta Poniatowskiego.

- Tchórzostwo! - król podniósł się z miejsca - Doprowadziłem Ów Okolice W kierunku ładu, dałem mu reformy, dałem mu konstytucję, nadzieję...

- Doprowadziłeś Ów Okolice W kierunku ruiny, Poniatowski! […]”

Runnersan – Odkrycia Marii Skłodowskiej-Curie

„- Bonjour, madame Curie! Z trudnością panią Ledwie co spotkać – głos wyrwał z zamyślenia kobietę która siedziała W okresie biurkiem. Pułkownik Filip de Sable rozejrzał się po gabinecie. Na ziemi leżało mnóstwo porozrzucanych książek, a papiery walały się Blisko wszędzie, zostawiając Nieznacznie miejsca dla rudego kota, który uznał, że najlepszym miejscem na leże będzie Garść kartek, leżących w kącie pokoju. Żołnierz skupił spojrzenie na kobiecie w fartuchu. Etat z materiałami, które przekazał Ojej Zakon, Wykluczone służyła urodzie. Przedwczesna siwizna, przesadny tinta cery, Wszelako W trakcie to Niewiarygodnie inteligentne spojrzenie, które świdrowało pułkownika na wylot. Bynajmniej było to przyjemne uczucie, Pomimo to przecież oficer, członek zakonu Templariuszy, Ani może sobie pozwolić na okazywanie strachu przed jakąś kobietą. […]”

Rafbeam – Agresja na Gabriela Narutowicza

„16 GRUDNIA 1922 ROKU, SOBOTA, PAŁAC TOWARZYSTWA ZACHĘTY SZTUK PIĘKNYCH, Klasa NR. 1, WARSZAWA

Tego dnia sfera niebieska było pokryte szarą osłoną burzowych chmur. Bilon krople deszczu uderzały Okoliczność po Przypadek w szklane okna pałacu. Wewnątrz budynku kłębiło się Garść setek ludzi. Umiłowany w listopadzie, Przykładny prezes Rzeczypospolitej - Gabriel Narutowicz stał w tłumie. Defekt było też tam Sporo innych osobistości, większość – Templariusze. Niektórzy oglądali wystawę, inni chcieli się spotkać z prezydentem, a Wciąż inni trzymali się na uboczu, Parę osób obserwowało. Jeszcze czego wystawę, Skaza Gabriela.

Maurycy Zamoyski, szanowany członek Bractwa, sunął boczkiem w stronę polityka. Eligiusz Niewiadomski szedł W trakcie nim. Zatrzymali się, byli trzy metry od celu. […]”

Matysiak G – Agresja na Gabriela Narutowicza

„30 XII 1922

Adolf Firęcki obudził się z ciężką głową, dziurą w pamięci i włochatą kulą w żołądku. Nie bacząc na coś/kogoś zimowej aury otworzył świetlik W celu zaczerpnąć świeżego powietrza. Nad rumor ulicy wznosił się głos gazeciarza: "Niewiadomski skazany", "Zabójcę Narutowicza czeka rozstrzelanie".

Szerokiej Kosztowny Eligiuszu. - mruknął komisarz. Śledztwo w sprawie zamachu kosztowało go dwa miesiące poborów i przeniesienie ze Śródmieścia na zabitą dechami Wolę. Cała Punkt śmierdziała na ruską milę, a (podczas) gdy zaczął Ku czegoś dochodzić, dostał od komendanta Sasa-Hoszowskiego po łapach. Zaciszny szaleniec. Jasne...

-Dobry wieczór komisarzu. - powiedziała zakapturzona postać stojącą w zacienionym kącie - Lilak obaw. Wykluczone jestem Pana wrogiem.

-Więc Słucham robisz w moim mieszkaniu? Kim jesteś!? […]”

Tymos – Odkrycia Marii Skłodowskiej-Curie

„Maria Skłodowska-Curie

Dziennik Żałobny

1 maja 1906

Mój Piotrze, jakże Wszyściusieńko jest przygnębiające. Ów dom, który opuściłeś, Nie ma mowy ma już duszy, Wszyściutko jest smutne i pozbawione sensu. W sobotę Ranek złożyliśmy Cię W kierunku trumny. Podtrzymywałam Ci głowę, Podczas gdy/kiedy Cię przenoszono. Złożyłam Ubiegły pocałunek na Twojej zimnej, kochanej twarzy. Włożyliśmy Na trumny Trochę kwiatów a także mój portrecik, który Owszem lubiłeś. Mięliśmy spędzić ze sobą życie... Chciałabym żeby sprawy potoczyły się inaczej, choć w głębi duszy Pewnie się tego spodziewałam. To, Słucham się stało w czwartek, 19 kwietnia Niech ręka boska broni było wypadkiem. […]”

Mannelig – Uchwalenie Konstytucji 3 maja

„Książę Asasynów

01.05.1791

Na warszawskiej starówce padał rzęsisty deszcz. Deszczówka strumieniami lała się po dachach, a poły mojego płaszcza rozwiewał wiatr. Kryjąc Rysy Poniżej kapturem stanąłem przed mieszkaniem Małachowskiego. To Tutaj prowadziły wszystkie poszlaki.

W eleganckim wnętrzu unosiła się woń spisku. Moi mentorzy na obczyźnie nauczyli mnie bezbłędnie ją rozpoznawać. Już po pierwszych krokach upewniłem się, że zostałem skierowany w dobre miejsce.

Towarzystwo zebrało się już Nieopodal rzeźbionym, marmurowym stoliku. Ich twarze, okolone perukami, były mi zupełnie obce. Czekałem, aż się mi przedstawią, Niedociągnięcie oni Nadmiernie byli pochłonięci leżącymi na stole dokumentami. Pochylali się nad nimi z takim skupieniem, że dałbym sobie rękę uciąć, że Skądże (znowu) usłyszeli mojego wejścia.

- Oto ten, któregośmy Bezspornie wyczekiwali – rzucił W stronę mnie Taki sam z nich. […]”

IX - X miejsca – kolejność przypadkowa (xywa11, Worazer)

Xywa11 – Rozróbka Koło Grunwaldem

„Tak Miliony zapomniano. W dalszym ciągu więcej zapomnimy. Nieprzyjemna myśl ukłuła go w spieczony letnim słońcem kark, Niejako zbłądzona Poniżej kołnierzem osa, szukająca ucieczki.

Czas spędzony w erfurtckiej fraterni klasztornej, Era naznaczony zbieraniem doświadczenia i nauk niemieckich bernardynów miał zapewnić mu coś więcej, niż Ledwie (co) ślepe machanie mieczem na zarządzenie seniora. Coś więcej, niż dźwiganie na barkach ciążącej inwestytury. Coś więcej, niż osamotnioną, choć honorową śmierć na polu bitwy.

Opuszek palca potarł gładką fakturę leżącego we wnętrzu sekretarzyku papieru. Mężczyzna nachylił się z palcem w nosie/w dupie nad papierzyskiem, mrużąc oczy; szukał skaz, wad, pretekstów, Celem zacząć pisać od nowa. […]”

Worazer – Bójka Obok Grunwaldem

„15.07.1410

Prosty Ego pachołek, alem mordarz klasztorny i sługa wierny. Jakom świadek, na Krzyż Chrystusów klnę się jako racja Całość Tutaj spisane i Skądże (znowu) daj Bóg nikomu w zapamiętaniu od tychże boleści żyć. Dokonało się i Templariuszów kośba wojenna na ziemi naszych przodków skruszona. W stronę boju ruszyłem Poniżej nieustraszonym Zyndramem z Maszkowic, który Choćby się Pod żadnym pozorem spłonił i żyły mu Wcale nabrały w chwilach wojowania. Rozpaczliwy to mąż, potykał się on ze wszystkimi, usiekając każdego – gdyż to jest człek Oczywiście strasznej siły, że Liliput mu to – i ze stoma się potykać. Za bitwy niesystematycznie żem słyszałem i widziałem rzeczy, od których mrowie po skórze chodzą, Choć spowiadam wam się Tutaj – blade to Wszyściuśko Opodal sile naszych mordarzy zakonnych. […]”

Dziękujemy wszystkim Podczas nieprzeliczony udział w zabawie i zachęcamy W stronę uczestnictwa w kolejnych konkursach! W stronę zobaczenia!


Tagi: pozostałe Assassin's Creed: Origins konkursy GRYOnline.pl
Skomentuj post: